Botoks i kwas hialuronowy to jedne z najpopularniejszych substancji wykorzystywanych w medycynie estetycznej. Ale czy to oznacza, że wiemy, jakie jest ich dokładne działanie? Czym różnią się zabiegi z botoksem od zabiegów z kwasem hialuronowym, w walce z jakimi zmarszczkami pomogą i kiedy sprawdzą się najlepiej?

.

Jakiś czas temu, z okazji Dnia Kobiet, przeprowadziłem ankietę na moim Instagramie, w której pytałem, o to, na jaki temat tekst najchętniej by Panie przeczytały. Najczęściej pojawiały się odpowiedzi i wiadomości związane z wypełnianiem zmarszczek kwasem hialuronowym oraz wygładzenia twarzy botoksem. Pytały Panie o różnice między tymi substancjami, o to, kiedy zdecydować się na dany zabieg. Obiecałem, że tekst na temat najczęściej wymieniany w ankiecie pojawi się jeszcze w marcu, więc już spieszę z wyjaśnieniami na temat różnic między efektami zabiegów z botoksem a kwasem hialuronowym. Nie dziwi mnie, że ten temat pojawiał się tak często, bo w końcu zarówno zabiegi z toksyną botulinową, jak i kwasem hialuronowym należą do najczęściej wykonywanych. Tekst dedykuję więc wszystkim paniom, które wzięły udział w ankiecie, natomiast z pewnością temat ten może się okazać interesujący również dla mężczyzn, którzy chcieliby skorzystać z któregoś z zabiegów zmniejszających widoczność zmarszczek.

.

Zacznijmy od tego, że zmarszczki są różnorodne, powstają w różny sposób, w związku z czym naturalnym jest, że także odmienne metody sprawdzą się przy ich spłycaniu. Przy niektórych najlepszym rozwiązaniem będzie zdecydowanie wstrzyknięcie botoksu, przy innych – oczekiwane efekty zagwarantuje nam tylko kwas hialuronowy. Warto wiedzieć, że ze względu na sposób powstawania wyróżniamy przede wszystkim: zmarszczki mimiczne (spowodowane przez ruchy mięśni twarzy, zaczynają być widoczne już od 25. roku życia) i zmarszczki grawitacyjne (spowodowane opadaniem skóry wraz z wiekiem, pojawiają się przeważnie po 35. roku życia). Czasem mówi się też o zmarszczkach sennych (spowodowane ułożeniem skóry podczas spania, zmarszczki te również mogą pojawić się już przed 30. rokiem życia) oraz zmarszczkach słonecznych (spowodowane niewystarczającą ochroną skóry przed słońcem, mogą pojawić się w różnym wieku). Zmarszczki możemy podzielić też ze względu na miejsce ich występowania. I tutaj wyróżniamy przede wszystkim: zmarszczki w kącikach oczu (kurze łapki), zmarszczki pod oczami, zmarszczki na czole (poziome i pionowe), zmarszczki marionetki (biegnące w dół od kącików ust), zmarszczki wokół ust, a także zmarszczki na dekolcie, szyi, dłoniach, stopach, ciele. Oczywiście, jak można się więc spodziewać, w zależności od tego, gdzie zmarszczki są zlokalizowane i co spowodowało ich powstanie, w walce z nimi sprawdzą się odmienne zabiegi medycyny estetycznej.

.
.
.

.

Coraz częściej spotykam się z tym, że dużo pacjentek preferuje zabiegi z kwasem hialuronowym, a obawia się tych z botoksem. Tymczasem w przypadku zmarszczek mimicznych nic nie sprawdzi się tak dobrze jak toksyna botulinowa. Myślę, że ta obawa przed botoksem jest spowodowana dużą ilością mitów związanych z tym zabiegiem. Mówi się, że osoba, która raz zastosuje botoks, będzie zmuszona powtarzać zabiegi przez całe życie, coraz częściej, aby wyglądać dobrze. Tak naprawdę efekty zabiegów z botoksem utrzymują się do pół roku, po tym czasie można wykonać zabieg ponownie, ale w żadnym razie nie jest to konieczne. Zdecydowanie nie jest tak, że skóra po upływie tych kilku miesięcy wygląda gorzej niż przed zabiegiem. Wręcz przeciwnie: dzięki unieruchomieniu mięśni mimicznych, botoks spowalnia powstawanie oraz pogłębianie się zmarszczek. Kondycja skóry na kilka miesięcy po zabiegu powinna być więc z pewnością nie gorsza niż przed nim. Kolejny mit tyczy się natomiast tego, że po botoksie będziemy wyglądać nienaturalnie, przerysowanie. Jeśli zabieg wykonamy u dobrego, doświadczonego lekarza, który poda nam odpowiednią ilość preparatu i dobrze ją zaaplikuje, nie musimy obawiać się, efektów. Tutaj apeluję jednak po raz kolejny, by zawsze korzystać z usług renomowanych klinik i lekarzy.

W

„W zależności od tego, gdzie zmarszczki są zlokalizowane i co spowodowało ich powstanie, w walce z nimi sprawdzą się odmienne zabiegi medycyny estetycznej.”

.

Skoro już odnieśliśmy się do stereotypów związanych z toksyną botulinową typu A, przejdźmy do jej solidnej charakterystyki. Pod popularną nazwą botoks kryje się neurotoksyna, która jest wytwarzana przez beztlenową bakterię jadu kiełbasianego Clostridum botulinum. Zanim botoks zawojował medycynę estetyczną, był wykorzystywany po prostu w medycynie, między innymi w leczeniu skurczy twarzy. Dziś stosuje się go nie tylko do wygładzania zmarszczek, ale i leczenia migren, nadpotliwości czy objawów bruksizmu. Jak działa toksyna botulinowa typu A? Gdy wstrzykniemy ją w okolice zmarszczki, przewodzenie impulsów nerwowych w danym obszarze zostaje zablokowane. Mięsień zostaje więc sparaliżowany, traci zdolność kurczenia się, dzięki czemu skóra rozluźnia się, przestaje marszczyć, a zmarszczka się wygładza i nie pogłębia. Paraliżowanie mięśnia może brzmieć groźnie, ale warto wiedzieć, że unieruchomienie dotyczy tylko niewielkich fragmentów skóry, pozostałe mięśnie funkcjonują oczywiście normalnie, a twarz nie traci naturalnego wyglądu. Paraliż utrzymuje się od 3 do 6 miesięcy – po tym czasie można zabieg z toksyną botulinową powtórzyć.

Ze względu na swoje działanie, botoks jest niezastąpiony przy walce ze zmarszczkami mimicznymi. Najczęściej zaleca się stosowanie go w górnych partiach twarzy – do wygładzenia bruzd poziomych i pionowych czoła, lwiej zmarszczki, kurzych łapek, czyli zmarszczek promienistych koło oczu czy zmarszczek nasady nosa. Ostatnio coraz częściej toksynę botulinową wykorzystuje się również do korekcji zmarszczek szyi i brody. Botoks można zastosować także profilaktycznie, aby uniknąć pogłębiania się zmarszczek, a więc już nawet około 25 roku życia.

.

Dla odmiany kwas hialuronowy ma zupełnie inne działanie i zastosowanie. Jak już nieraz pisałem, kwas ten występuje w naszym organizmie naturalnie, odpowiada za wiązanie cząsteczek wody, a więc ma istotny wpływa na kondycję naszej skóry. Gdy z wiekiem, zaczynamy mieć go w skórze coraz mniej, dochodzi do powstawania zmarszczek i bruzd. Nie związanych z ruchami mimicznymi, a właśnie głównie z niedoborem kwasu hialuronowego w skórze. Właśnie te zmarszczki i bruzdy można z powodzeniem wypełnić podczas zabiegu. Kwas zostaje wydalony z naszego organizmu po 10 do 12 miesiącach i podobnie długo utrzymują się też efekty zabiegu.

Kwas hialuronowy sprawdzi się więc najlepiej przy wypełnieniu głębokich, utrwalonych bruzd nosowo-wargowych, zmarszczek wokół ust, korekcji owalu twarzy, a także na szyi, dekolcie, dłoniach. Oczywiście kwas może być też wykorzystywany przy modelowaniu ust, korekcie nosa czy nawet sylwetki, jak i redukcji blizn. Olbrzymim plusem zabiegów z kwasem hialuronowym jest fakt, że poza wygładzeniem zmarszczek, substancja pomaga też nawilżyć, zrewitalizować i uelastycznić skórę, a przy tym zabiegi z kwasem hialuronowym, który jest w końcu substancją naszemu organizmowi nieobcą, kończą się powikłaniami znacznie rzadziej niż zabiegi z botoksem, który jest dla organizmu większą ingerencją. Tutaj przypominam jak zwykle o konieczności wykonania wszelkich niezbędnych badań przed zabiegami oraz przestrzeganiu zaleceń przed- i pozabiegowych. Szczegółowych informacji na temat badań i zaleceń powinien udzielić Państwu lekarz, który ma zabieg wykonać.  

.

Reasumując, toksyna botulinowa typu A poradzi sobie najlepiej ze zmarszczkami mimicznymi, kwas hialuronowy – ze zmarszczkami statycznymi i bruzdami. Botoks wygładzi, kwas wypełni zmarszczki. W niektórych przypadkach świetnym rozwiązaniem może się okazać połączenie obydwu technik zabiegowych. Opcji jest jednak o wiele więcej, a w pełni spersonalizowany plan zabiegów, dostosowany idealnie do Państwa potrzeb, zawsze powinien przedstawić lekarz. Świetnym sposobem na zmarszczki grawitacyjne może być terapia HIFU, przy walce ze zmarszczkami mimicznymi poza botoksem, doskonale sprawdzi się zabieg bogaty w cenne składniki działające antystarzeniowo – np. takie, jak witamina C, A czy antyoksydanty. W rewitalizacji twarzy pokrytej zmarszczkami nic nie sprawdzi się tak dobrze jak osocze bogaopłytkowe PRP, zaś w celach liftingujących świetne będą nici APTOS bądź PDO. Wszystkie wymienione zabiegi można połączyć na rozmaite sposoby – grunt to szczera rozmowa lekarza i pacjenta, podczas której można określić oczekiwania osoby, która zamierza poddać się zabiegowi. Pamiętajmy, by nie podejmować decyzji pochopnie, pod wpływem mody na daną substancję, czy presji otoczenia. Decyzja o zabiegu powinna być przemyślana i skonsultowana ze specjalistą, który potraktuje poważnie i z szacunkiem nasze potrzeby, doradzi najlepszą i najbezpieczniejszą metodę dostosowaną do stanu naszej skóry.