Ciąża to okres, gdy ciało intensywnie i dynamicznie się zmienia. Często po porodzie skóra w obszarze piersi, brzucha czy ud pozostawia sporo do życzenia, a pogodzenie się z jej nowym wyglądem może być trudne. Z pomocą mogą przyjść liftingujące nici APTOS bądź PDO oraz terapia HIFU.

.

Nawet jeśli w czasie ciąży dbało się pieczołowicie o pielęgnację, skórze często bardzo trudno wrócić do dawnej jędrności. Dodatkowo sprawę komplikuje fakt, że po urodzeniu dziecka, w tym wymagającym, pełnym nowych obowiązków czasie, powrót do regularnych ćwiczeń i pielęgnacyjnych rytuałów może być utopią. Niewiele kobiet może sobie na to pozwolić, przeważnie brakuje im czasu i siły, by o siebie zadbać, na pierwszy plan wysuwają się potrzeby nowonarodzonego dziecka. W miarę możliwości warto jednak stopniowo wracać do aktywności fizycznej, poświęcić chwilę sobie i swojemu ciału. Ono nam za to podziękuje i będzie się stopniowo regenerować. Bywa jednak tak, że mimo upływu czasu i licznych starań, skóra jest wciąż wyraźnie zwiotczała i przesuszona. Jeśli ten stan rzeczy nie daje spokoju, wpływa negatywnie na samopoczucie, można rozważyć ujędrnienie skóry z pomocą któregoś z zabiegów medycyny estetycznej. W tej materii świetnie sprawdzą się liftingujące i rewitalizujące nici APTOS, jak i PDO. A najlepsze wyniki da terapia łączona, w której skorzysta się również z metody HIFU

.

Zacznę od przybliżenia technologii HIFU, gdyż jest ona jeszcze relatywnie mało znana wśród pacjentów, a daje doskonałe efekty. Jej nazwa to skrót od angielskich słów „High intensity focused ultrasound”. Metoda ta wykorzystuje więc skupione fale ultradźwiękowe o dużym natężeniu i idealnie sprawdza się przy liftingu ciała oraz twarzy. Fale HIFU docierają do tkanek i powodują intensywne, punktowe podgrzanie. Sprawia to, że w tkankach rozpoczynają się procesy regeneracyjne, włókna kolagenowe ulegają skróceniu. Olbrzymią zaletą tej technologii jest jej mała inwazyjność. Po zabiegu może wystąpić zaledwie niewielkie zaczerwienie, ale wierzchnia warstwa skóry jest nietknięta. W związku z tym nie trzeba nastawiać się na rekonwalescencję, po zabiegu od razu można wrócić do codziennych czynności. Pierwsze, delikatne jeszcze efekty liftingujące można zauważyć niebawem po terapii, ale pełne pojawiają się do pół roku. Jeśli zaczniemy od zabiegu HIFU, a następnie poddamy się liftingowi nićmi, efekty mogą być naprawdę spektakularne. 

.
.
.

.

Przyjrzyjmy się teraz bliżej samym niciom. Postanowiłem napisać więcej o niciach APTOS i PDO w kontekście ciała po ciąży, gdyż nici te rzadko pojawiają się, gdy jest mowa o tym temacie, a dają one wyśmienite efekty.  Prawdopodobnie wynika to z tego, że pacjenci najczęściej decydują się na użycie nici w zabiegach w obszarze twarzy. Sam pisałem już o nich więcej w kontekście liftingu linii brwi, policzków czy żuchwy. Zarówno nici APTOS, jak i PDO świetnie nadają się jednak do liftingu dużych obszarów ciała. Brzuch, uda, piersi czy pośladki to miejsca, które można poddać takiemu zabiegowi bez konieczności użycia skalpela, a więc i bez ryzyka blizn. 

Z

„Zarówno nici APTOS, jak i PDO świetnie nadają się do liftingu dużych obszarów ciała, takich jak brzuch, uda, piersi czy pośladki”

.

Jak działają nici?

Zacznijmy od technologii APTOS. Pod tą nazwą kryją się bioabsorbowalne nici (organizm wchłania je w sposób naturalny po upływie kilku lat) bogate w cenne składniki – np. kwas polimlekowy. Po wszczepieniu ich w skórę wokół nici APTOS tworzy się tkanka włóknista, która spełnia funkcję podskórnego stelaża – utrzymuje tkanki w odpowiedniej pozycji i zapobiega ich opadaniu. Ale to nie wszystko. Wyjątkowość nici APTOS tkwi również w ich zdolności do rewitalizowania skóry. Dzięki temu świetnie nadają się do regeneracji skóry po ciąży np. w obszarze brzucha, gdyż nie tylko ujędrniają, wyszczuplają i unoszą skórę, ale również dogłębnie ją nawilżają i odżywiają, a tego często potrzebuje ona najbardziej.

Zabieg polega na wprowadzeniu nici pod skórę z pomocą specjalnych igieł, które umożliwiają dopasowanie ich do kształtu danego fragmentu ciała. Zabieg jest małoinwazyjny, wykonywany w znieczuleniu miejscowym, nie generuje blizn, trwa około pół godziny w zależności od wielkości wybranego obszaru. Pierwsze efekty pojawiają się natomiast bardzo szybko, bo już po upływie 2 do 3 tygodni. Później, po około pół roku z nici uwalniają się cenne dla organizmu substancje, co działa zbawiennie na strukturę skóry. Największą zaletą nici APTOS jest jednak ich moc i trwałość – efekty liftingu utrzymują się nawet do 4 lat.

Nici PDO również są rozpuszczalne i tak samo jak nici APTOS stymulują syntezę kolagenu, fibroblastów i angiogenzę. Są obojętne dla tkanek, co sprawia, że zabieg jest bardzo bezpieczny. Zabieg polega na wprowadzeniu nici pod skórę, na którą wcześniej nanosi się krem znieczulający. Trwa około pół godziny, nie powoduje powstawania blizn. Efekty? Napięta, wygładzona, rozświetlona skóra. Podobnie jak w przypadku nici APTOS pierwsze efekty zauważymy już po 2-3 tygodniach od zabiegu, poprawę struktury skóry szybciej, bo już po 2-3 miesiącach. Efekt liftingujący utrzymuje się jednak znacznie krócej, niż po zabiegu nićmi APTOS, bo do dwóch lat. Przy wyborze metody liftingu warto też mieć świadomość, że nici PDO są sporo tańsze od nici APTOS.

.

Obydwie metody dają jednak porównywalne (choć nie trwające tyle samo), bardzo dobre, naturalnie wyglądające rezultaty. Obydwie mogą być też zastosowane w tych obszarach ciała, które przeważnie budzą niezadowolenie po ciąży – na brzuchu, udach, pośladkach, piersiach. W przypadku tych ostatnich – chęć skorzystania z zabiegu może być też dobrym bodźcem do upewnienia się co do zdrowia piersi. Więcej w tym temacie pisałem w tekście o profilaktyce raka piersi. Pamiętajmy też, że liftingu nićmi APTOS bądź PDO oraz terapii HIFU (jak i innych zabiegów medycyny estetycznej) nie wolno wykonywać w okresie karmienia piersią. Koniecznie trzeba odczekać.

Bardzo polecam wszystkie opisane metody, gdyż mają one olbrzymią przewagę nad klasycznym liftingiem. Kiedyś poddający się mu pacjenci musieli liczyć się z dużym bólem, długą rekonwalescencją, bliznami. W tak delikatnym obszarze jak piersi lifting z użyciem skalpela w ogóle nie jest wskazany. Organizm po ciąży i porodzie jest też osłabiony i nie powinno serwować się mu bardzo inwazyjnych zabiegów. Tymczasem terapia łącząca lifting ciała nićmi APTOS bądź PDO oraz zabieg HIFU jest bezpieczna, co więcej: pozwala nie tylko ujędrnić i wyszczuplić ciało, ale również odżywić skórę. To wszystko sprawia, że szczególnie dobrze nadają się dla kobiet, które chcą, by ich ciało wróciło do stanu jak najbardziej zbliżonego do tego sprzed ciąży.